Kapłani

Kapłani

Proboszcz:

 ks. Dominik Wodniczak- ur. 27.06.1966 w Ostrowie Wlkp. Pochodzi z parafii NMP Królowej Polski w Wierzbnie. Ukończył Arcybiskupie Seminarium Duchowne i Papieski Wydział  Teologiczny w Poznaniu (mgr lic. teologii moralnej). Święcenia  kapłańskie przyjął 27.05.1992 w Kaliszu wśród pierwszych prezbiterów wyświęconych dla nowoutworzonej tam diecezji. Pracował jako wikariusz w  parafii Miłosierdzia Bożego w Kaliszu (1992 - 1996) oraz w Dobrzycy  (1996 - 2002). Nauczyciel dyplomowany. W 2002 r. ustanowiony proboszczem  w Przespolewie. Od wielu lat związany z odnową charyzmatyczną. Przyczynił się do powstania kilku wspólnot modlitewnych. Czynnie  zaangażowany w dzieło ewangelizacji, prowadzi kursy i rekolekcje  ewangelizacyjne. Dyrektor Szkoły Nowej Ewangelizacji Św. Rodziny. Od 2008 r. proboszcz w parafii Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp. W 2010 r. mianowany kanonikiem honorowym kapituły konkatedralnej. Od 2013 r. przewodniczący Zespołu Koordynacyjnego ds. Nowej Ewangelizacji w Diecezji Kaliskiej.
 

 

Rezydent:

ks. Piotr Rossa - ur. 12.06.1969 w Ostrowie Wlkp. Pochodzi z parafii św. Antoniego. Ukończył Arcybiskupie Duchowne w Poznaniu, święcenia kapłańskie 26.05.1994 w Kaliszu). Przez dwa lata był wikariuszem w kaliskiej parafii Miłosierdzia Bożego, po czym został oddelegowany na studia specjalistyczne na Akadamii Teologii Katolickiej w Warszawie i Uniwersytecie Navarra w Pamplonie, uwieńczone doktoratem z teologii. Po powrocie do kraju został wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Kaliszu (adiunkt UAM w Poznaniu). W swoich poszukiwaniach naukowych zajmuje się teologią fundamentalną i dogmatyczną. W ramach duszpasterstwa pełnił funkcję m.in. duszpasterza akademickiego. Od 2013 r. zamieszkuje na terenie parafii Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp. jako rezydent, pomagając w duszpasterstwie parafialnym.
 

Kapłani

Proboszcz:

 ks. Dominik Wodniczak- ur. 27.06.1966 w Ostrowie Wlkp. Pochodzi z parafii NMP Królowej Polski w Wierzbnie. Ukończył Arcybiskupie Seminarium Duchowne i Papieski Wydział  Teologiczny w Poznaniu (mgr lic. teologii moralnej). Święcenia  kapłańskie przyjął 27.05.1992 w Kaliszu wśród pierwszych prezbiterów wyświęconych dla nowoutworzonej tam diecezji. Pracował jako wikariusz w  parafii Miłosierdzia Bożego w Kaliszu (1992 - 1996) oraz w Dobrzycy  (1996 - 2002). Nauczyciel dyplomowany. W 2002 r. ustanowiony proboszczem  w Przespolewie. Od wielu lat związany z odnową charyzmatyczną. Przyczynił się do powstania kilku wspólnot modlitewnych. Czynnie  zaangażowany w dzieło ewangelizacji, prowadzi kursy i rekolekcje  ewangelizacyjne. Dyrektor Szkoły Nowej Ewangelizacji Św. Rodziny. Od 2008 r. proboszcz w parafii Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp. W 2010 r. mianowany kanonikiem honorowym kapituły konkatedralnej. Od 2013 r. przewodniczący Zespołu Koordynacyjnego ds. Nowej Ewangelizacji w Diecezji Kaliskiej.
 

 

Rezydent:

ks. Piotr Rossa - ur. 12.06.1969 w Ostrowie Wlkp. Pochodzi z parafii św. Antoniego. Ukończył Arcybiskupie Duchowne w Poznaniu, święcenia kapłańskie 26.05.1994 w Kaliszu). Przez dwa lata był wikariuszem w kaliskiej parafii Miłosierdzia Bożego, po czym został oddelegowany na studia specjalistyczne na Akadamii Teologii Katolickiej w Warszawie i Uniwersytecie Navarra w Pamplonie, uwieńczone doktoratem z teologii. Po powrocie do kraju został wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Kaliszu (adiunkt UAM w Poznaniu). W swoich poszukiwaniach naukowych zajmuje się teologią fundamentalną i dogmatyczną. W ramach duszpasterstwa pełnił funkcję m.in. duszpasterza akademickiego. Od 2013 r. zamieszkuje na terenie parafii Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp. jako rezydent, pomagając w duszpasterstwie parafialnym.
 

 
ks. Dominik Wodniczak

Moją pasją jest Nowa Ewangelizacja

- wywiad Natalii Zuchowskiej z ks. Dominikiem Wodniczakiem,
proboszczem Parafii pw. Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp
.
 

-Na początku chcę zapytać jak duża jest Parafia pw. Św. Rodziny oraz jaki procent jej mieszkańców uczestniczy w życiu Kościoła?

Parafia pw. Św. Rodziny liczy ok. 2,5 tysiąca osób. W niedzielnych Mszach św. uczestniczy prawie 50% mieszkańców Osiedla Pruślin.

- Jaka jest średnia wieku parafian?

Trudno odpowiedzieć dokładnie, ale uważam, że parafia jest względnie młoda.

-Na czym polega praca Ks. Proboszcza w parafii?

Praca duszpasterza sprowadza się do trzech głównych zadań:
1. głoszenie Słowa Bożego,
2. sprawowanie sakramentów świętych,
3. pasterzowanie Ludowi Bożemu.

-Jakie są jej najważniejsze cele tej pracy?

Myślę, ze w każdym z trzech powyższych zadań, celem jest prowadzenie ludzi do Boga, który daje zbawienie.

-Co w pracy duszpasterskiej jest zdaniem Ks. Proboszcza najtrudniejsze?


Przekonać kogoś, kto nie wierzy w Boga, żeby zachowywał przykazania.

-Jakie cele Ks. Proboszcz założył w pracy w Parafii w 2009r.?

Moim celem, oprócz wyżej wspomnianych podstawowych funkcji, jest Nowa Ewangelizacja, do czego często wzywał Papież Jan Paweł II. Nowa Ewangelizacja oznacza głoszenie Jezusa z nową gorliwością, przy użyciu nowych metod i nowych środków wyrazu, by trafić do serc współczesnych ludzi . To jest moje powołanie.
Wiadomo jednak, że praca w Parafii nie wyczerpuje się tylko w duchowym wymiarze i dlatego też potrzebna jest aktywność administracyjna i gospodarcza. Na początku roku udało nam się zainstalować nowe nagłośnienie, jeszcze wcześniej ogrzewanie. W dalszej części roku planujemy w Parafii założyć witraże w pozostałych oknach kościoła. Najważniejszym jednak zadaniem będzie wykonanie projektu nowego ołtarza i prezbiterium.

-Jakie święto kościelne jest dla Ks. Proboszcza najważniejsze i dlaczego?

Oczywiście Uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa, która nie sprowadza się tylko do dwóch dni świątecznych, ale do Triduum, a nawet całej Oktawy Paschalnej. Właśnie wtedy, kiedy przeżywamy Paschę, Bóg nas odnawia i czyni w naszych sercach wiosnę.

 

- Dziękuję Księdzu z rozmowę!

 

Dziękuję również. Niech Pan błogosławi!

 

 

Natalia Zuchowska – uczennica Gimnazjum Ss. Salezjanek, należy do parafii św. Rodziny
 

Moją pasją jest Nowa Ewangelizacja

- wywiad Natalii Zuchowskiej z ks. Dominikiem Wodniczakiem,
proboszczem Parafii pw. Św. Rodziny w Ostrowie Wlkp
.
 

-Na początku chcę zapytać jak duża jest Parafia pw. Św. Rodziny oraz jaki procent jej mieszkańców uczestniczy w życiu Kościoła?

Parafia pw. Św. Rodziny liczy ok. 2,5 tysiąca osób. W niedzielnych Mszach św. uczestniczy prawie 50% mieszkańców Osiedla Pruślin.

- Jaka jest średnia wieku parafian?

Trudno odpowiedzieć dokładnie, ale uważam, że parafia jest względnie młoda.

-Na czym polega praca Ks. Proboszcza w parafii?

Praca duszpasterza sprowadza się do trzech głównych zadań:
1. głoszenie Słowa Bożego,
2. sprawowanie sakramentów świętych,
3. pasterzowanie Ludowi Bożemu.

-Jakie są jej najważniejsze cele tej pracy?

Myślę, ze w każdym z trzech powyższych zadań, celem jest prowadzenie ludzi do Boga, który daje zbawienie.

-Co w pracy duszpasterskiej jest zdaniem Ks. Proboszcza najtrudniejsze?


Przekonać kogoś, kto nie wierzy w Boga, żeby zachowywał przykazania.

-Jakie cele Ks. Proboszcz założył w pracy w Parafii w 2009r.?

Moim celem, oprócz wyżej wspomnianych podstawowych funkcji, jest Nowa Ewangelizacja, do czego często wzywał Papież Jan Paweł II. Nowa Ewangelizacja oznacza głoszenie Jezusa z nową gorliwością, przy użyciu nowych metod i nowych środków wyrazu, by trafić do serc współczesnych ludzi . To jest moje powołanie.
Wiadomo jednak, że praca w Parafii nie wyczerpuje się tylko w duchowym wymiarze i dlatego też potrzebna jest aktywność administracyjna i gospodarcza. Na początku roku udało nam się zainstalować nowe nagłośnienie, jeszcze wcześniej ogrzewanie. W dalszej części roku planujemy w Parafii założyć witraże w pozostałych oknach kościoła. Najważniejszym jednak zadaniem będzie wykonanie projektu nowego ołtarza i prezbiterium.

-Jakie święto kościelne jest dla Ks. Proboszcza najważniejsze i dlaczego?

Oczywiście Uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa, która nie sprowadza się tylko do dwóch dni świątecznych, ale do Triduum, a nawet całej Oktawy Paschalnej. Właśnie wtedy, kiedy przeżywamy Paschę, Bóg nas odnawia i czyni w naszych sercach wiosnę.

 

- Dziękuję Księdzu z rozmowę!

 

Dziękuję również. Niech Pan błogosławi!

 

 

Natalia Zuchowska – uczennica Gimnazjum Ss. Salezjanek, należy do parafii św. Rodziny
 

 
ks. Franciszek Stasik

                                                                   Jeden kapłański żywot 
                                        (w 50 rocznicę święceń kapłańskich ks. Franciszka Stasika, maj 2006 r.)

     Był czerwiec 1995 roku. Właśnie dowiedziałem się, że mam zostać proboszczem nowej ostrowskiej parafii, pod wezwaniem Świętej Rodziny. Wtedy też się okazało, że na tamtejszym terenie mieszka już jakiś ksiądz. To emerytowany kapłan diecezji poznańskiej, ksiądz Franciszek Stasik. W wieczór świętegoAntoniego spotkaliśmy się po raz pierwszy.


     Ksiądz z Czarnotek
    Zaniemyśl to miejscowość leżąca stosunkowo blisko Poznania, wystarczy dotrzeć w okolice Środy Wielkopolskiej, stąd już tylko parę kilometrów. Okolica piękna – lasy i jeziora. Ludzie z różnych stron, często nawet dalekich, zjeżdżają tu na wypoczynek. Jedna z okolicznych wiosek nosi wdzięczną nazwę - Czarnotki. To tu, 2 sierpnia 1929 roku, przyszedł na świat dzisiejszy Złoty Jubilat. Przed wybuchem drugiej wojny światowej zdążył przejść przez trzy klasy szkoły podstawowej. Później można było się uczyć tylko po kryjomu. Proste to nie było, ale udało się połączyć tę tajną, wojenną edukację z powojenną szkołą w taki sposób, że w roku 1950 Franciszek Stasik mógł zgłosić się do Seminarium Duchownego. W tamtych czasach pierwsze dwa lata studiów odbywały się w Gnieźnie, z klerykami pochodzącymi z tamtejszej diecezji; później był już Poznań. Na tym samym roku rozpoczynał studia Józef Glemp, obecny Prymas Polski.
     Rok 1956 był w historii powojennej Polski rokiem pamiętnym. Wydarzenia poznańskiego Czerwca, „odwilż” i zmiana rządzącej ekipy, „Śluby Jasnogórskie Narodu”, uwolnienie Prymasa Wyszyńskiego. Gdzieś między te wielkie sprawy wpisały się święcenia kapłańskie, których, 26 maja w poznańskiej Farze, dwudziestu jeden diakonom udzielił ksiądz arcybiskup Walenty Dymek. Katedra wtedy jeszcze podnosiła się z gruzów. Jednym z nowowyświęconych tego dnia kapłanów był pochodzący z Czarnotek, parafia Zaniemyśl – ksiądz Franciszek Stasik.
     Kapłańska wędrówka neoprezbitera z Zaniemyśla rozpoczęła się od Kościana, tu pobyt trwał niecałe pół roku. Dalej wikariat w Czarnkowie; później, w latach 1960 do 1964, w Ostrowie Wlkp., w parafii p.w. św. Antoniego; były to czasy legendarnego już dziś księdza proboszcza Dymarskiego. Później po kolei Ostrzeszów, Zbąszyn i Międzychód. W roku 1967 przyszedł czas na pierwsze probostwo. Wypadło w Parkowie, w dekanacie obornickim. Były jeszcze dwa probostwa, w Trębaczowie (najdłużej, bo ponad piętnaście lat) i w Chojnie nad Wartą. Na emeryturę przywędrował ks. Franciszek na powrót do Ostrowa i osiadł na terenie parafii konkatedralnej.


     „Nigdy księdza nie zatwierdzimy”
     Lato roku 1956. W Kościanie, dopiero co wyświęcony ksiądz, został kapelanem szpitala. W tamtych latach „władza ludowa” uzurpowała sobie prawo do „zatwierdzania” księży na ich kościelnych stanowiskach. „Ksiądz nie dostanie zatwierdzenia na żaden wikariat ani na probostwo” – brzmiał „wyrok”. Dlaczego tak? Pewno stały za nim echa jakiś kazań, które ks. Franciszek, jeszcze jako diakon, zdążył już wygłosić. A z ich treści wynikało dobitnie, że nie będzie miała z niego „socjalistyczna ojczyzna” pociechy. Skąd „władza ludowa” (z natury przecież niewierząca) o tych kazaniach wiedziała? Ano pewnie z donosów „zatroskanych” obywateli. Przede wszystkim jednak z „działań operacyjnych” własnych tajnych służb, które żyły między innymi z tego, że uważnie podsłuchiwały, co też ksiądz w kościele ludziom opowiada. Na marginesie warto wspomnieć, że w wolnej już Polsce emerytura kapłana, po pięćdziesięciu latach pracy, wynosi niecałe czterysta złotych, za to emerytury tych, którzy go szpiegowali, są trzy, czterokrotnie wyższe! Ot, chichot złośliwej historii. 
     Tajniacy towarzyszyli nierozłącznie księdzu Stasikowi aż do roku 1989. Nie przeszkodziło to jednak, by w końcu został, po kilku miesiącach „przymusowego” kapelanowania w Kościanie, najpierw wikarym, a później i proboszczem. Cóż, „psy szczekają, a karawana idzie dalej”.


      Myszy grają w bilard
    Każde miejsce posługi księdza Franciszka miało w sobie coś odrębnego, specyficznego. Po latach drobne zdarzenia obrastają anegdotami. Czas zaciera ostrość tego co przykre i trudne. Na plan pierwszy wysuwają się raczej sprawy pogodne i dobre. W pamięci pozostają szczegóły świadczące o swoistym kolorycie tamtych czasów.
     Było takie probostwo, odziedziczone po poprzedniku, w którym myszom wiodło się tak samo dobrze, jak w zamku Popiela. Jeden z nieużywanych pokoi był miejscem suszenia i przechowywania orzechów. W nocy było słychać, jak tabuny zwierzątek, biegając pośród nich, robią hałas, jakby grały w bilard. Małe gryzonie miały w ścianach budynku taką ilość przejść i tajemnych korytarzy, że pozbycie się nieproszonych gości stanowiło nie lada problem.
     Do legendy przeszła pewna wizytacja biskupia, podczas której został wyłączony prąd w całej wsi. I jak tu zadbać o dostojnego gościa, kiedy nawet wody nie ma, bo hydrofor nieczynny?
     W ostatniej parafii natomiast wystarczyło wyjść parę metrów za probostwo, a prędko wracało się z koszykiem napełnionym grzybami. I piątkowy obiad gotowy. A powietrze pachniało tam najpiękniej na świecie. 


      Pobudka o trzeciej nad ranem
     Probostwa księdza Franciszka, szczególnie dwa pierwsze, były mocno związane z rolnictwem. Ziemia, zwierzaki, całe gospodarstwo. Ksiądz był rolnikiem i proboszczem jednocześnie. Nie raz i nie dwa zdarzało się, że dzień rozpoczynał się o trzeciej rano. Kosa na ramię i wyprawa na łąkę. Najpierw kilka godzin sianokosów, a później, w ciągu dnia, normalne, kapłańskie posługiwanie: msza święta, katecheza, sakramenty, biuro parafialne. Tak bywało i w czasie żniw, i jesienią. A znowu zimą kolędowanie po rozległym parafialnym terenie, od rana do wieczora.
     Wychorować się też nie było za bardzo kiedy. Całe życie kapłańskie na „pojedynczych” parafiach (to znaczy sam proboszcz, bez wikarego) oznacza, że zawsze „trzeba być na chodzie”. A jeżeli w najbardziej nieodpowiednich momentach przychodziło przeziębienie czy grypa, to wołało się felczera, który aplikował odpowiednią dawkę silnych leków, tak żeby proboszcz mógł w święta pełnić swoją powinność. Na zastępstwa nie bardzo można było liczyć, gdy wokoło sami „pojedynczy” plebani, nierzadko z kilkoma kościołami do obsłużenia.


    Konfesjonał księdza Franciszka 
    Trudno się więc dziwić, że po latach takiego trybu życia organizm odmówił posłuszeństwa. Wiek jeszcze nie był zbyt zaawansowany, jednak stan zdrowia zadecydował, że w roku 1994 trzeba było przejść się na emeryturę. Drogi zawiodły księdza Stasika na powrót do Ostrowa Wlkp. Zamieszkał tu w małym, skromnym domku na peryferiach miasta. Był sierpień 1994 r. Rok później, nie ruszając się z miejsca, znalazł się ksiądz w kolejnej parafii. 20 sierpnia 1995 powstała bowiem Parafia Św. Rodziny. Od razu, z całym zaangażowaniem na jakie pozwalały mu nadwątlone chorobami siły, włączył się w życie nowej parafii. Odprawiał Msze św., zastępował mnie, proboszcza, w sytuacjach, kiedy było to potrzebne i, przede wszystkim, spowiadał. Czyni to zresztą po dziś dzień. A chętnych do spowiedzi u księdza Franciszka nigdy nie brakuje. Bywa i tak, że przy proboszczowskim konfesjonale cisza i spokój, a drugi konfesjonał pracuje pełną parą.
     Wiek, a przede wszystkim choroby nadwątliły siły Złotego Jubilata. Ale zawsze powtarza, że chce być jeszcze użyteczny. I jest. Bardzo. Zwolniony od całego bagażu administracyjnego, który ciąży na proboszczu, jest w pełnym tego słowa znaczeniu czynnym księdzem. Nawet gdy nie może przyjść do kościoła, modli się z nami i za nas. Za całą tę swoją kolejną, w długim, pięćdziesięcioletnim kapłańskim wędrowaniu, parafię.
     P.S. Ksiądz Franciszek Stasik odszedł od nas do Domu Ojca w słoneczne przedpołudnie, 12 marca 2007 r. Jego ciało spoczywa na cmentarzu parafii św. Antoniego w Ostrowie Wlkp. przy ul. Bema. Oczekuje zmartwychwstania. 

ks. Janusz Giera

 
Msze Św.

Niedziela:
- godz. 8.30
- godz. 10.00
- godz. 11.30

- godz. 15.30

 

Środa:
-godz. 8.00

 

Pozostałe dni:
- godz. 18.00

 
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin