Czy nasza wiara wydaje owoce?

Categories: | Author: bartekg | Posted: 2008-10-04 | Views: 3386

     Syn Boży stał się jednym z nas z miłości do poranionego grzechami człowieka. Przyszedł z Dobrą Nowiną, z darem zbawienia.

     W dzisiejszym fragmencie Ewangelii widać jednak wyraźnie, że Pan Jezus, w całej swej dobroci i życzliwości dla ludzi, przeżywał również ciężkie chwile zniechęcenia i rozgoryczenia. Bo oto „przyszedł do swoich” ale oni Go nie przyjęli! Nie chcieli Go słuchać! Obrzucali Go obelgami, oszczerstwami. Kpili sobie z Niego. Próbowali, na różne sposoby, pozbyć się Go, co zresztą w końcu się im udało.
     Oczywiście, obok tych, co nie chcieli przyjąć nauki Zbawiciela, którym Jego osoba przeszkadzała, byli i Jego uczniowie. I Apostołowie. Ale ta grupa, chociaż dosyć liczna, rzadko miała odwagę jasno i wyraźnie stanąć po Jego stronie. Pomimo różnych zapewnień i deklaracji, w chwilach najtrudniejszych zostawili Jezusa samego.
     Minęły wieki. Zmieniły się czasy. Ale pod wieloma względami my, dzisiejsi uczniowie Jezusa, niestety, za bardzo się od tych pierwszych nie różnimy. Jak wtedy tak i dzisiaj, są ludzie, którym Bóg, Chrystus, Ewangelia, przykazania, Kościół – którym to wszystko przeszkadza. Którzy w żywe oczy kpią sobie z nawet najświętszych wartości. Wydaje się, że niektóre programy telewizyjne, tytuły prasowe czy portale internetowe istnieją tylko po to, by wyszydzać wszystko to, co związane jest z chrześcijaństwem.
     A tuż obok jesteśmy my, uczniowie Jezusa, Jego wierni. Cisi, pokorniutcy, trwożliwie spoglądamy wokół siebie i milczymy, żeby tylko nie narazić się na zarzut, że jesteśmy zacofani. Że chcemy siłą narzucać innym swoją wolę. Że jesteśmy nietolerancyjni.
     Jak kiedyś, tak i dzisiaj, gdy przychodzi czas próby, Jezus pozostaje sam.
     Wiele do myślenia powinno dać nam dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Proroka Izajasza. Oto widzimy gospodarza winnicy, który troszczy się o nią, pielęgnuje, chroni. A ona, zamiast słodkich winogron, rodzi kwaśne jagody. Na jak długo gospodarzowi starczy cierpliwości?
     Oby nie musiały naszego pokolenia dotyczyć twarde i smutne słowa Pana Jezusa: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.”

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin