Przyjąć Tego, Który przychodzi

Categories: | Author: Kamil Grzeda | Posted: 2008-03-14 | Views: 3740

     W niektórych rejonach Stanów Zjednoczonych nie wypada składać życzeń "Wesołych Świąt", raczej mówi się: Wesołych ferii zimowych. We Francji uczniowie protestowali przeciwko ustawianiu choinek w szkołach. W jednym z miast Wielkiej Brytanii tamtejsza rada miejska usiłowała prawnie zakazać używania sformułowania: "Boże Narodzenie". Po protestach wycofano się z tego pomysłu. Na razie.

W niektórych krajach arabskich za publiczne wyrażanie wiary w Chrystusa, za obchodzenie świąt Bożego Narodzenia można trafić do więzienia, a obcokrajowiec schwytany na takim przestępstwie zostaje wydalony za granicę. I tak jeszcze długo można by ciągnąć tę listę, a nie są to tajne kościelne informacje, tylko wiadomości, które usłyszałem w naszym polskim radiu, czy przeczytałem w prasie.
     Może nas to szokować, oburzać, zadziwiać, poruszać. Ale przecież, tak na dobrą sprawę, to nie jest nic nowego. Tak było od samego początku. Nie znalazło się miejsce wśród ludzi dla mającej lada chwila rodzić Maryi. Zbawiciel świata urodził się w grocie, która była stajnią dla zwierząt. Król Herod urządził swoiste polowanie, by zgładzić Tego, o Którym mu opowiedzieli Mędrcy ze Wschodu. Dorosłe życie Jezusa z Nazaretu też nie było wolne od ciągłych podejrzeń, oskarżeń, oszczerstw. Wreszcie - pojmanie, męka i krzyżowa śmierć. Od zawsze to, co wiązało się z osobą Jezusa Chrystusa, stanowiło zgorszenie dla wielu ludzi, było ością niezgody dla wielkich tego świata. Ale przecież tak właśnie określił Jezusa starzec Symeon w jerozolimskiej świątyni: "Oto Ten, który będzie znakiem sprzeciwu".
     Jezus, Jego osoba, Jego nauczanie, Jego posłannictwo budziły, budzą i budzić będą sprzeciw wielu. Bo - są prawdziwe. Zło nie będzie się buntowało przeciwko czemuś, co nie istnieje. Syn Boży dla nas stał się jednym z nas. By nas wyrwać największemu z możliwych złu. By nas wyrwać śmierci, zatracie, potępieniu. Zło walczy o nas. Chce nas zagarnąć dla siebie. Dlatego tak zaciekle atakowało, atakuje i będzie atakować Chrystusa i to wszystko, co z Nim jest związane. Tyle tylko, że zło w swej nienawiści jest ślepe. I nie widzi, że w ostatecznym rozrachunku nie ma najmniejszej szansy. Bo z Bogiem nie da się zwyciężyć.
     Dlatego nie ma potrzeby fascynować się złem. Nie ma co się nim specjalnie zajmować, stresować się jego wybrykami, zadziwiać coraz to nowymi pomysłami. Potrzeba nam tylko jednego - byśmy nie pozwolili na to, żeby zło nam wmówiło, że to ono ma rację. Żebyśmy nie dali się odłączyć od Boga, który wie, jak to jest - być człowiekiem.
     Dzisiaj świętujemy pamiątkę Bożego Narodzenia. Ale ono dzieje się ciągle na nowo, tu i teraz. Tu, na tym ołtarzu Bóg się rodzi, a wtedy moce zła truchleją. Ołtarz jest żłóbkiem, a wznosząca się nad nim szopka symbolizuje tamtą stajnię sprzed wieków. Ale takim miejscem rodzenia się Boga dla człowieka jest też nasze serce. Każda przyjęta Komunia św. to - nasze Boże Narodzenie. Dla nas i w nas. Nie dajmy sobie tego zabrać. Pilnujmy tego przed Herodami naszej współczesności. Zło może wyrządzić wiele szkód. Ale nie zwycięży nas tak długo, jak długo mu na to sami nie pozwolimy. A nie pozwolimy - tak długo, jak długo Bóg będzie bezpieczny w stajence naszego serca.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin