Duchowy autorytet

Categories: | Author: Kamil Grzeda | Posted: 2008-03-14 | Views: 4076

     Od końca III wieku na pustyniach egipskich zaczęli pojawiać się pustelnicy, których nazywano "abba" - ojciec. Historia nazwała ich "Ojcami Pustyni" a religijne życie chrześcijan ma im bardzo wiele do zawdzięczenia.

     Wśród wielu Ojców Pustyni był abba Arseniusz. Był człowiekiem bardzo wykształconym, zanim został pustelnikiem, był wychowawcą i nauczycielem na dworze cesarskim. Tenże Arseniusz często prosił o duchową poradę innego pustelnika, który nie miał żadnego wykształcenia, natomiast żył w samotności przed Bogiem od dawna.
     Zapytano Arseniusza, jak to jest możliwe, żeby ktoś taki jak on prosił o radę prostego chłopa, któremu brak szkół. Padła następująca odpowiedź: "W grece i łacinie mnie wykształcono, ale alfabetu tego prostaka jeszcze się nie nauczyłem". Tymże alfabetem prostaka było po prostu jego życie pełne wiary i zaufania do Pana Boga.
     Spotykamy dziś, szczególnie w tv, w radiu czy w gazetach wypowiedzi wielu tzw. "autorytetów". Ponieważ są znani z jakiejś swojej działalności, pyta się ich o sprawy z rozmaitych dziedzin życia, także o sprawy duchowe, religijne, moralne. I taki "autorytet" zachwycony swą własną popularnością, wypowiada się na każdy temat, niezależnie od tego czy naprawdę się na tym zna, czy też nie ma o nim zielonego pojęcia. No ale jeśli jest "autorytetem", to my, widzowie, słuchacze, czytelnicy przyjmujemy, że się zna. I często bezkrytycznie przejmujemy sposób myślenia jakiejś sławnej osoby, nie wnikając w to, czy jest to ktoś naprawdę kompetentny do wypowiadania się na taki czy inny temat.
     Z całą pewnością do wypowiadania się w sprawach religijnych, duchowych, moralnych trzeba mieć szczególne kompetencje. I nie wynikają one bynajmniej ze stopnia wykształcenia danej osoby. Przede wszystkim potrzebne jest głębokie doświadczenie wiary, ufności, a co za tym idzie - pokory wobec Pana Boga.
     W dzisiejszych czytaniach spotykamy trzy osoby, które zostały wybrane przez Stwórcę do tego, by innym mówić o Bożych sprawach. A co na to ci ludzie? Prorok Izajasz: "Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach". Św. Paweł: "Jestem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem./.../ Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną". I św. Piotr: "Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny".
     Każdy z tych ludzi to ostatecznie ogromny autorytet w dziedzinie wiary, religijności, moralności. Ale oni sami byli jak najdalśi od myśli, że mogą być takim autorytetem. Stali się kimś naprawdę wielkim i znaczącym, bo była w nich ogromna wiara. Ale także poczucie wielkości Boga, a jednocześnie własnej słabości, grzeszności i ułomności.
     W sprawach wiary, w sprawach duchowych, w sprawach związanych z moralnością prawdziwym autorytetem będzie tylko taki człowiek, który we własnych oczach będzie pozostawał mały, słaby i grzeszny, ale jednocześnie doświadczający ogromu Bożego miłosierdzia.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin