Jak się modlić?

Categories: | Author: Kamil Grzeda | Posted: 2008-03-14 | Views: 4105

    Gdy na Ewangelię popatrzymy czysto po ludzku, dojdziemy do wniosku, że apostołowie nie mieli lekko z Panem Jezusem. Widać to wyraźnie w dzisiejszym fragmencie.

Piotr, Jakub i Jan byli rybakami, ludźmi raczej przywykłymi do wody, do morza, niż do gór. A Jezus zabiera ich ze sobą "na wysoką górę".Poszli, co mieli zrobić. Kiedy doszli na szczyt, byli tak zmęczeni, że posnęli. Ale po przebudzeniu czekała na nich jedna z największych niespodzianek ich życia - zobaczyli przemienionego Chrystusa, postacie dawno zmarłych patriarchów, usłyszeli "głos z nieba". Można przypuszczać, że zapamiętali tę przygodę dobrze i na zawsze.
     Po ludzku rzecz biorąc, nie mamy łatwego życia z Panem Jezusem. Nie dość, że nie można Go dotknąć, ani zobaczyć, nie dość, że pozostaje nam tyko wiara w Niego, to jeszcze chce, żebyśmy się modlili. Trzeba przyznać, że dla wielu z nas modlitwa jest czymś bardziej uciążliwym i męczącym, niż wspinaczka trzech apostołów na górę Tabor. Ledwie się człowiek zabierze do modlitwy, a już, na samym wstępie, ogarnia go senność. Ciekawe, że przed telewizorem to można posiedzieć o wiele dłużej.
     A tak już poważnie mówiąc, warto od czasu do czasu wrócić do pytań o modlitwę. Wielu mówi: Wiem, że potrzeba modlitwy. Tylko nie wiem, jak mam się modlić.
     Muszę się szczerze przyznać, że i ja nie mam gotowej recepty na dobrą modlitwę. Raz jest lepiej, raz gorzej. Wiem tylko, że nie można rezygnować ze starań o nią. Trzeba ten trud spotykania się z Bogiem podejmować każdego dnia, bez wyjątku.
     A jak się modlić? Dla mnie podstawowym sposobem na modlitwę jest brewiarz. Są to teksty z Pisma św. podobierane w odpowiedni sposób na każdy dzień roku. Wiem, że także osoby świeckie coraz chętniej korzystają z tej formy modlitwy. Modlę się też często "na różańcu", choć muszę się przyznać, że często tylko "ślizgam" się po powierzchni tej modlitwy, natomiast trudno mi o skupienie się nad jej tajemnicami. Myślę jednak, że sam fakt modlitwy i ofiarowany czas też ma swoje znaczenie. Podobnie jest choćby z Koronką do Miłosierdzia Bożego, czy litaniami.
     Ważnym, a często niedocenianym sposobem modlitwy jest czytanie Pisma św., zwłaszcza Ewangelii. Można, każdego dnia, po kolei, czytać po jednym rozdziale, nawet po pół rozdziału, i chwilę pomyśleć, o czym tego dnia mówi do mnie Pan Jezus, czego mnie uczy, na co chce zwrócić moją uwagą. Jest także wiele rozmaitych opracowań, które dają nam już gotowe rozważania słów Pisma św. na każdy dzień.
     Jeśli uda się nam pokonać słabość, jeśli już zdecydujemy się, że chcemy być blisko Pana Jezusa, także poprzez modlitwę, to prędzej czy później doświadczymy czegoś podobnego, jak apostołowie z góry Tabor. Może wtedy powiemy tak jak oni: Panie, dobrze nam tu być - z Tobą.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin