Czyste buty proboszcza czyli o pięknie Eucharystii

Categories: | Author: Kamil Grzeda | Posted: 2008-03-14 | Views: 4244

     Po dziś dzień została mi w pamięci pewna rozmowa. Babcia zapytała wnuczkę, czy pamięta księdza X. Dziecko chwilę pomyślało, a później padło pytanie: "To ten ksiądz, co miał zawsze brudne buty"? Dziecko widzi czasem więcej, niż nam się wydaje, a że jest szczere, to i odpowiedź sprawiła, że babcia nieco się zakłopotała.

     Nie o babcinym zawstydzeniu chcę jednak opowiadać, ani też o dziecięcej bezpośredniości. Raczej o tym, co dziecko, nieświadomie, we mnie poruszyło. Od tamtej rozmowy z jeszcze większą uwagą przypatruję się własnym butom, zwłaszcza przed wyjściem do ołtarza.
     Eucharystia, czy jak popularnie mówimy - Msza św., jest najpiękniejszym z nabożeństw. Od strony duchowej, nadprzyrodzonej - bezdyskusyjnie. Przecież to sam Syn Boży staje pośród nas. Ze swoim Słowem. I w swoim Ciele. A prostota tego spotkania jest zadziwiająca. Tylko Bóg zdołał wymyślić coś tak wielkiego i doniosłego, a jednocześnie prostego i oczywistego. Kiedy człowiek zabiera się za tego typu sprawy, to muszą one być koniecznie napuszone i ogromnie skomplikowane.
     To wewnętrzne piękno Eucharystii powinno znajdować odzwierciedlanie również w warstwie zewnętrznej, bezpośrednio dostępnej naszym zmysłom. Dlatego i oprawa Mszy św., i jej sprawowanie jest czymś ogromnie ważnym i wymagającym.
     Zaczyna się wszystko od tych symbolicznych "czystych butów proboszcza". A właściwie jeszcze wcześniej - od wyglądu budynku kościelnego oraz jego otoczenia.
     Rozmaite są te nasze kościoły. Stare i dopiero co zbudowane, wielkie i całkiem malutkie, bogato wyposażone i ubożuchne. Każdy z nich jednak jest "domem Bożym" i "bramą do nieba". I każdy powinien być godny tego miana.
     Mówi się, że budynek kościelny jest jedną z wizytówek świadczących o ludziach zamieszkujących określone miejsce. I dużo w tym prawdy. Kościół jakoś tam o nas wszystkich świadczy. I o parafianach, i o księżach. A pierwszym, co się rzuca w oczy, jest czystość i schludność samego budynku jak i jego otoczenia. I sedno rzeczy nie leży w tym, czy kościół wygląda bogato, czy biednie, ale w tym czy w nim i wokół niego jest po prostu czysto. Zagrabiona dróżka, zamieciony chodnik, wykoszona trawa - drobiazgi, a tyle mogą dodać uroku i piękna. Podobnie we wnętrzu. Nie da się malować ścian kościoła co roku, ale można go sprzątać z odpowiednią częstotliwością i dokładnością. I to da pożądany efekt. A kiedy do schludnego, czysto utrzymanego kościoła przychodzą ładnie, odpowiednio do miejsca ubrani parafianie (i goście), wtedy robi to naprawdę dobre i miłe wrażenie.
     Usłyszałem kiedyś jako zarzut, że ludzie chodzą do kościoła odświętnie ubrani po to, by się pokazać, pochwalić. Mam na ten temat odmienne zdanie. Eucharystia jest wydarzeniem ważnym i uroczystym. Dlatego, idąc do kościoła, po prostu wypada ubrać się w odpowiedni sposób. Większość ludzi tak to właśnie odbiera. I stąd te ładne ubiory. A swoją drogą, kiedy indziej ma się odświętnie ubrać ktoś pracujący w warsztacie czy na gospodarstwie? Wyjście do kościoła jest jedną z tych sytuacji, które pozwalają wyglądać inaczej, niż wymusza to codzienność.
     Osobną kategorią, bardzo jednak ważną, są stroje ministrantów. To oni, zaraz po księdzu, są najbardziej wystawieni na widok publiczny. I spełniają święte posługi. Dlatego tak ważne jest, aby stroje ministrantów, zarówno prywatne, jak i liturgiczne były odpowiednie do czasu i miejsca, właściwie dobrane i estetyczne.
     Piękno Eucharystii to również liturgiczne szaty celebransa, a także wszystko to, co do sprawowania Mszy św. jest potrzebne. O tym, jak to wszystko będzie wyglądało, decyduje oczywiście proboszcz parafii, ale nie zaszkodzi, jeśli ktoś ze współpracowników lub parafian mu w tym dopomoże, poradzi. Czasem zadaniem proboszcza będzie także przeciwstawienie się specyficznym gustom, zafascynowanym swoistą estetyką sztucznych kwiatów lub falbaniastych i ogoniastych obrusów.
     Eucharystia sama z siebie jest wartością bezcenną. Człowiek jest jednak istotą potrzebującą wyraźnych bodźców zewnętrznych. Dlatego ważne w liturgii Mszy św. są zarówno odpowiednio dobrane śpiewy, właściwie przeczytane Słowo Boże, przygotowana, homilia, jak i symboliczne "czyste buty księdza". Wszystkie te elementy razem wzięte pomogą nam w przeżywaniu i sprawowaniu Wielkiej Tajemnicy Wiary. Najpiękniejszej z Tajemnic.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin