Wsłuchać się w wołanie Boga

Categories: | Author: Kamil Grzeda | Posted: 2008-03-14 | Views: 4315

     Lubimy rzeczy nadzwyczajne. Na tym opierają się np. środki przekazu, które wręcz prześcigają się w wyszukiwaniu sensacyjnych wiadomości, żeby tylko zapewnić sobie jak największe zainteresowanie. Niestety, mechanizm ten dotyczy także spraw duchowych. I tu wolimy sensację od codziennej normalności.

     O tym zdaje się mówić nieszczęśliwy po śmierci bogacz z dzisiejszej chrystusowej opowieści: "Gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą". O właśnie! Nie wystarczy "Mojżesz i Prorocy" czyli Słowo Boże. Trzeba czegoś tak nadzwyczajnego, jak pojawienie się kogoś zmarłego, by uwierzyli, by się nawrócili.
     Bogacz z przypowieści Pana Jezusa żył złudzeniami w doczesności i tak mu już zostało. Ale odpowiedź, którą otrzymuje, jest jasna i trzeźwa: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą".
     Nie ma co czekać na nadzwyczajne zjawiska. Samo Słowo Boże do nas skierowane jest już czymś absolutnie nadzwyczajnym i wyjątkowym. Podobnie jak wielkim cudem są sakramenty, chociażby Pokuta czy Eucharystia. To jest nam dane. Z tego mamy korzystać. Z tego czerpać pełnymi garściami. A nie czekać na nadzwyczajne zjawiska.
     Rzeczą charakterystyczną jest, że wszelkie tzw. objawienia, czy to Pana Jezusa, czy Matki Najświętszej zawsze są tylko i wyłącznie przypomnieniem nam o tym, o czym zapomnieliśmy lub co zlekceważyliśmy. Są wołaniem Boga o wsłuchanie się w Jego Słowo, są nawoływaniem do modlitwy, nawrócenia, pokuty. Czyli nie ma tam nic innego, niż to co już wcześniej zostało nam dane w Ewangelii.
     Nie ma co czekać na nadzwyczajne zjawiska. Nadzwyczajne jest już to, że Bóg nas kocha, że jest miłosierny. Że zawsze pozwala nam do Siebie wrócić. Nadzwyczajna jest już nasza wiara - sama w sobie. Obyśmy tylko potrafili to docenić.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin