Żyjemy w czasach ostatecznych

Categories: | Author: Kamil Grzeda | Posted: 2008-03-14 | Views: 4014

     Zbliżał się rok dwutysięczny. Data pełna symbolicznych znaczeń. Głoszono wtedy rozmaite wydarzenia, łącznie z możliwym końcem świata. Rok dwutysięczny minął i, jak widzimy, nie sprawdziły się tamte apokaliptyczne zapowiedzi. Teraz opowiadają nam, że w roku 2012 nastąpi koniec świata, bo na tym roku kończy się kalendarz starożytnych Majów.

     "Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono" - mówi dzisiaj do nas Chrystus Pan. "Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: [/.../nadszedł czas]. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się...".
     Żyjemy w czasach ostatecznych. To prawda płynąca z nauki Jezusa Chrystusa. I wobec tej prawdy możemy przyjąć przynajmniej trzy postawy. Pierwszą z nich jest obojętność i ignorancja. Nic mnie to nie obchodzi, nie myślę o tym, nie zastanawiam się, żyję chwilą obecną i to mi wystarcza. Człowiek reprezentujący takie myślenia nie przyjmuje do wiadomości faktu przemijania własnego życia. Jest to trochę takie "zaklinanie" rzeczywistości - ponieważ o tym nie myślę, to przecież to się nie może zdarzyć.
     Druga postawa pochodzi ze skrajnie przeciwległego bieguna. Ludzie ją reprezentujący ciągle próbują doszukiwać się znaków ostatecznego końca, i co trochę przepowiadają jego nadejście. Ta idea tak zaprząta ich umysły, że nie potrafią już myśleć o niczym innym. Sami żyją w poczuciu nieustannego zagrożenia i tym strachem zarażają innych. Nie musimy daleko szukać, przecież od czasu do czasu tacy ludzie pukają do drzwi naszych domów.
     I jedna postawa i druga jest niechrześcijańska, nieewangeliczna, można nawet powiedzieć - nieludzka. Przestrzegają przed nimi czytania dzisiejszej liturgii słowa.
     Jest jeszcze trzecia postawa, której uczy nas Pan Jezus. Mówi On, spokojnie i rzeczowo, o pewności nadchodzenia czasów ostatecznych. Ale Nauczyciel mówi, że mamy do tego tematu podchodzić ze spokojem. Wytrwałość w wierze i zaufaniu Bogu jest dla nas gwarancją, że przejdziemy przez te, niewątpliwie dramatyczne wydarzenia, bez szwanku. "Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie". A przez proroka Malachiasza Bóg mówi nam: "Dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego promieniach". Natomiast św. Paweł bardzo trzeźwo powie: "Przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli".
     Najlepszym sposobem przygotowania się na czasy ostateczne jest po prostu dobre, uczciwe życie na co dzień. Życie, w którym będziemy się kierować przykazaniem miłości Boga i bliźniego. I warto jeszcze jedno mieć w swej świadomości. To, co przyniosą ze sobą czasy ostateczne jest największym szczęściem o jakim tylko możemy zamarzyć. A tylko od nas zależy, czy tego szczęścia będziemy mogli doświadczyć.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin