Kobiety – świadkami miłości

Categories: | Author: Proboszcz | Posted: 2008-03-22 | Views: 4008

     Za Jezusem z Nazaretu szło wielu ludzi. Pierwszymi, którzy się do Niego przyłączyli, byli mężczyźni. Szli za Młodym Nauczycielem, powodowani ciekawością, marzeniami, planami.

Z czasem przywiązali się do Mistrza, obiecując sobie wielkie korzyści ze znajomości z Nim. Kiedy się już wreszcie objawi Jego Królestwo, oni mają być w nim ważnymi i wpływowymi osobistościami. Widać to najbardziej wyraźnie na przykładzie postawy braci – Jana i Jakuba, a szczególnie w prośbie ich matki. Widać to także w tym, jak po śmierci Jezusa są zniechęceni, zagubieni. „A myśmy się spodziewali...” – mówią.
     Za Jezusem szły także kobiety. One niczego po znajomości z Nauczycielem nie mogły sobie obiecywać. Kobieta w tamtych czasach nie mogła zajmować ważnego stanowiska w strukturach władzy. Co zatem sprawiało, że kobiety szły za Jezusem pomimo wszystko? One naprawdę darzyły Go miłością. Żywą, prawdziwą i bezinteresowną. I były przy Nim do samego końca.
     Kiedy Jezus umarł, umarły nadzieje, plany, spodziewania i złudzenia apostołów. Ale przetrwała miłość kobiet. I ta miłość zaprowadziła je trzeciego dnia, wczesnym rankiem, do grobu Chrystusa. To dzięki niej właśnie one, kobiety, stały się pierwszymi świadkami Zmartwychwstałego.
     Wiara, którą otrzymaliśmy od Boga w darze potrzebuje argumentów i rozumowych uzasadnień. To dla wielu ludzi, zwłaszcza mężczyzn, bardzo ważne. Ale zawsze główną i podstawową siłą, która będzie ją pomagała podtrzymywać, rozwijać i pogłębiać, jest miłość.
     Miłość nie potrzebuje tak naprawdę wielkich uzasadnień.
     A nawet najmądrzejsze uzasadnienia – bez miłości – są niewiele warte.
     Kobiety miłowały Jezusa naprawdę. Dlatego Go nie opuściły. Dlatego one pierwsze poznały prawdę o Zmartwychwstałym.
     Mężczyźni jeszcze długo i do tej prawdy, i do tej miłości musieli dojrzewać.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin