Udział w Eucharystii to widzialny znak naszej wiary

Categories: | Author: bartekg | Posted: 2008-05-27 | Views: 3517

   Niedziela w oktawie Bożego Ciała to zawsze dobry czas, by raz jeszcze przyjrzeć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. Stosunek do Eucharystii, zwłaszcza udział we Mszy św. niedzielnej, to bardzo jasny, wyraźny i praktyczny znak naszej wiary. Oczywiście, samo „bycie” na Mszy to jeszcze nie wszystko, ale to już dobry początek. Dobrze byłoby to „bycie” przemieniać nieustannie w jak najlepszy udział w świętych Tajemnicach.

    Dzisiaj znów kilka spostrzeżeń i podpowiedzi.
    Większość uczestników Mszy św. zajmuje miejsca w kościele. Sporo osób pozostaje jednak, z sobie tylko znanych powodów, poza murami świątyni. Oczywiście, i tam można dobrze uczestniczyć we Mszy św., choć jest to utrudnione. Niestety, wielu spośród pozostających poza kościołem zachowuje się w sposób daleki od uczestnictwa w Eucharystii. Spacery wokół kościoła, grupy spotkań towarzysko-koleżeńskich, rozmowy, śmiechy i inne zachowania, to obrazki, które każdej niedzieli można spotkać przy naszym kościele. Jakoś trudno tego typu zachowania uznać za wyraz wiary, miłości i szacunku dla Pana Jezusa.
    Kiedy już jesteśmy we wnętrzu kościoła, także tu dbać powinniśmy o należyte skupienie i właściwe zachowanie. Rozmowy, odbywające się zwłaszcza na chórze czy na schodach na chór prowadzących są czymś absolutnie nie na miejscu. Dzieciom należy w takich przypadkach zwracać uwagę. Co jednak zrobić, gdy rozmawiają dorośli?
    Udział we Mszy św. to zaangażowanie się nas całych, z duszą i ciałem. To nasze skupienie, modlitwa, gesty i postawy ciała, nasze odpowiedzi i śpiew.
Do gestów i postaw ciała należą takie znaki jak przyklęknięcie, klęczenie czy znak krzyża. Gesty te i znaki mają tylko wtedy swe właściwe znaczenie, gdy są wykonywane świadomie i w odpowiedni sposób. Znak krzyża powinien być znakiem krzyża, a nie jakimś ciągiem przypadkowych ruchów ręką. Przyklęknięcie i klęczenie trzeba umieć odróżnić od kucania, bo to jest zupełnie coś innego. Gdy nie możemy uklęknąć, to ze czcią się pochylamy.
    Udział we Mszy św. to także nasz wspólny śpiew. Trzeba powiedzieć sobie szczerze – im młodsze pokolenie, tym ze śpiewem gorzej. Widać to wyraźnie po kolejnych Mszach św. Im późniejsza godzina, tym więcej młodych ludzi, i tym gorszy udział we wspólnym śpiewie. Te same pieśni brzmią zupełnie inaczej na różnych Mszach św. Oznacza to, że jakość śpiewu w kościele zależy od chęci i zaangażowania uczestników Eucharystii, a nie od jakichkolwiek innych czynników zewnętrznych. Odrobina dobrych chęci, starania i zaangażowania może wiele zmienić. Śpiew podczas liturgii to nie są popisy artystyczne, ale ma to być wspólna modlitwa, tak jak potrafimy i jak czujemy.
    Udział we Mszy św. to bardzo praktyczny i wyraźny znak wiele mówiący o naszej wierze. Warto zatem w tej dziedzinie robić sobie często rachunek sumienia.

ks. Janusz Giera

Bookmark and Share

Return to previous page
   Copyright 2007-2009 by Parafia Pruślin